Gdybyście mieli jakieś pytania lub chcielibyście do mnie po prostu napisać prywatną wiadomość, możecie skontaktować się ze mną mailowo: olka.fasolka000@gmail.com

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Dzień siódmy

Niedzielny poranek przywitał nas deszczem, więc zrobiliśmy sobie dzień wolny. Żeby nie było jednak totalnego lenistwa postanowiliśmy jeszcze raz przejść Chłopy. Tym razem od strony miasteczka. Jednak najpierw musieliśmy sprawdzić co słychać na plaży. Po ostatnich przygodach zaskoczył nas przyjazny dla wózków wjazd na molo.


A potem już tylko delektowanie się klimatycznym miasteczkiem, w którym zachowały się stuletnie domy:





a także takie perełki jak ten hotel z restauracją:


który niestety zachorował na powszechną pastelozę i pewno dlatego zakryto go budkami ze straganami ;)


Kiedy my zajadaliśmy się rybkami, Ola wydzwaniała do taty (czyli Oceca) pytając go czy już na pewno jest w drodze i dlaczego jeszcze nie tu.


Dopiero cymbergaj sprawił, że na chwilę przestała się zamartwiać zmianą turnusu.


Jednak po powrocie na kwaterę nie było mocnych, stała pod bramą i czekała.


Wreszcie jest!


Ekipę nr 2 przywitaliśmy z pompą, żeby nie napisać, że z prześcieradłem ;)


I nie wiedzieć czemu ekipa techniczna nr 1 żegna się sama...gdzieś umknęło nam jedno zdjęcie?


Następnie nastąpiło oficjalne przekazanie kluczy do Groszka, auta i pokoju.
I przy okazji oficjalnie przedstawiamy ekipę techniczną nr 2 czyli Oceca i Kaśkę:.


A ponieważ rozstanie nie przychodzi nam łatwo, zapakowaliśmy się wszyscy do Groszka (!) i pojechaliśmy do Unieścia na rybkę. My ostatnią, oni pierwszą.


Nowi techniczni, jak widać, jeszcze nie przeszli w tryb wakacyjny:


Ostatnia wspólna fotka:


I nie byłabym sobą gdybym nie pstryknęła ślicznego widoczku:


Zamiast statystyki:
Aga dzięki za to Twoje szaleństwo. To był kolejny zwariowany wspólny czas, który będziemy wspominać do kolejnych wakacji. Przed Wami niełatwe odcinki, więc życzymy twardości zarówno plaży jak i ducha :)
Cioćka i Ysek




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza